Whisky
Guest on Wed, 06/10/2009 - 12:02
Language:
Translations: Polish → English
"Whisky" lyrics:
Śpiewnik
Litery: W, X, Y
powrót do spisu piosenek
Warszawianka 1831 r.
Oto dziś dzień krwi i chwały,
Oby dniem wskrzeszenia był.
W gwiazdę Polski Orzeł Biały
Patrząc, lot swój w niebo wzbił.
A nadzieją podniecany,
Woła na nas z górnych stron:
Powstań Polsko, skrusz kajdany,
Dziś twój triumf albo zgon.
Hej, kto Polak na bagnety!
Żyj swobodo, Polsko żyj!
Takim hasłem cnej podniety,
Trąbo nasza wrogom grzmij! x2
Grzmijcie bębny, ryczcie działa,
Dalej dzieci w gęsty szyk!
Wiedzie hufce wolność, chwała,
Triumf błyska w ostrzu pik.
Leć, nasz Orle, w górnym pędzie,
Sławie, Polsce, światu złóż!
Kto przeżyje, wolnym będzie,
Kto umiera, wolnym już!
Hej, kto Polak na bagnety...
Wciąż idziemy
A my wciąż idziemy G D
Tam, gdzie wiatr nas gna G D
Ze strumieniem wody, G D
Co w potokach gra. G D
Wędrujemy, wędrujemy e
Na połonin szlak. D G
Czasem boso, lecz w ostrogach, G D G D
Wiecznie z mokrą głową - C D G
To niezwykły jest przechodzień G D G D
Lasem, polem, drogą... C G D
W sadzie z duszą na ramieniu,
Z sianem za koszulą.
Drzemka w trawie na kamieniu,
Nocleg pod chmurą.
Polowanie na zrąb słońca,
Tam przed świtem zjawa
Na pagórku czekająca
Przy źródełku marzeń.
A gdy wreszcie połonina
W słońce, w deszcz się chowa,
Środkiem jaru strumień płynie,
Z nurtem niesie słowa.
Potem w butach, lecz bez ostróg,
Z posiwiałą głową
Znowu w góry z laską w ręku -
Staruszkowie w drodze.
We wtorek po sezonie
Złotym kobiercem wymoszczone góry - A D A
Jesień w doliny przyszła nad ranem, cis D h E
Buki czerwienią zabarwiły chmury, A D cis fis
Z latem się złotym właśnie pożegnałem... D E A (E)
We wtorek w schronisku po sezonie - A D E A
W doliny wczoraj zszedł ostatni gość... fis H E
Za oknem plucha, kubek parzy dłonie A D cis fis
I tej herbaty, i tych gór mam dość. D E A (E)
Szaruga niebo powoli zasnuwa,
Wiatr już gałęzie potrząsał z liści.
Pod wiatr, pod górę znowu sam zasuwam -
Może w schronisku spotkam kogoś z bliskich.
We wtorek w schronisku po sezonie...
Ludzie tak wiele spraw muszą załatwić,
A czas płynie wolno panta rhei...
Do siebie tylko już nie umiem trafić -
Kochać to więcej z siebie dać czy mnie...
We wtorek w schronisku po sezonie
Wędrowanie
Rozwichrzone nad głową sosny rosochate, e D H7 e
Biegną niebem chmurki, owieczki skrzydlate, e D H7 e
Senne oko jeziora, zda się, na wpół drzemie, G C D D7 G H7
Kolorowe sady słodkie niosą brzemię. e a D7 H7 e
A nam czegóż to więcej potrzeba? G D C G
Powiedz nam! E H7 e
Powiedz nam lesie i drogo piaszczysta, G D C G
Powiedz nam... e H7 e
Połoniny zielone, przepastne doliny,
Ukwiecone łąki, strojne jak dziewczyny,
Płaczka wierzba przysiada na przydrożnym rowie -
Matka żegnająca ruszających w drogę.
A nam czegóż to więcej potrzeba...
Przemierzamy drożyny jak wędrowne ptaki,
Co na niebie kluczem wyznaczają szlaki.
Dokąd, dokąd tak pędzisz, uskrzydlony bracie?...
Pędzisz nie bez celu, już we krwi to macie...
A nam czegóż to więcej potrzeba...
Wędrowiec
Wędrował przez utarte szlaki e A e A
I drogi, gdzie nie chodził nikt.
Dla niego świat był ciągle mały,
Nie liczył mijających dni.
I dalej, wciąż dalej przed siebie. a D a D e A e A
Chciał coś znaleźć, lecz nie widział nic dla siebie. C H7 e A e A
Wieczory spędzał przy ognisku,
Okryty w swój dziurawy koc.
Z gitarą w ręku, z fajką w zębach,
Takiego go widziała noc.
Została po nim ta melodia
Jak wypalony z fajki dym.
On jeden wiedział, że najlepiej
Samemu przeżyć swoje dni.
Hi Got stuck on line 1 - If anybody could help would be great - thanks ![]()
Whisky
Mówią o mnie w mieście: "Co z niego za typ?
Wciąż chodzi pijany, pewnie nie wie, co to wstyd.
Brudny, niedomyty, w stajni ciągle śpi.
Czego szuka w naszym mieście?
Idź do diabła!" - mówią ludzie,
Ludzie pełni cnót, ludzie pełni cnót.
Chciałem kiedyś zmądrzeć i po ich stronie być,
Spać w czystej pościeli, świeże mleko pić.
Ja naprawdę chciałem zmądrzeć, po ich stronie być,
Pomyślałem więc o żonie,
Aby stać się jednym z nich,
Stać się jednym z nich, stać się jednym z nich.
Miałem na oku hacjendę, wspaniałą - mówię wam,
Lecz nie chciała w niej zamieszkać żadna z pięknych dam.
Wszystkie śmiały się wołając, wołając za mną wciąż:
Bardzo ładny frak masz, Billy,
Ale kiepski byłby z ciebie,
Kiepski byłby mąż, kiepski byłby mąż.
Whisky moja żono, jednak tyś najlepszą z dam.
Już mnie nie opuścisz, nie, nie będę sam.
Mówią whisky to nie wszystko, można bez niej żyć,
Lecz nie wiedzą o tym ludzie,
Że najgorzej w życiu to,
To samotnym być, to samotnym być.
Polish → English translation by Mauler
Help To Translate
Chinese → English
Peggy Zina (Πέγκυ Ζήνα) - Νόημα
Greek → Arabic
Joe Dassin - Et si tu n'existais pas
French → Macedonian
Dariush - آپلود کلیپ ویدئوئی آهنگ Tasvir E Roya
Persian → English
Shinee - ring ding dong
Korean → Russian
Italian → English
Deine Jugend - Deine Maske
German → English
Oum Kalthoum - Al Atlal
Arabic → Indonesian
Mozart L'opera Rock - Le Trublion
French → English
Mozart L'opera Rock - Les Solos Sous Les Draps
French → English
New Forum Topics
- pleaase translate "Lazaad- Abdel Majeed Abdulla" =( can someone please translate Lazaad by abdel majeed abdulla ? pleaseeeeeee <...
- translation of asi elhelani song could you translate asi's song (bab 3m ybki)...
- Melissa - Kadouka el Mayas Hello forum ! I would like to get the lyrics and translation for Melissa'...
- the first time in this forum hello, i am a green man, this website interests me, especially the lyrics of var...
- REQUEST TRANSLATION OF STEVE WONDER SONG :) HALLO, SOMEONE CAN HELP ME?...
Translations
English → Spanish
Stanislas - La débâcle des sentiments
French → German
Mozart L'opera Rock - Le Bien qui fait Mal
French → English
Celine Dion - I want you to need me
English → Hebrew
Joan Y O Neil - ella es mi cinderella
Spanish → English
French → English
Carla Bruni - Quelqu’un M’a Dit
French → English
Carla Bruni - Quelqu’un M’a Dit
French → English
Toto Cutugno - L’italiano
Italian → English
Marc Anthony - No Me Ames
Spanish → English

Please ignore all the top bit - past by mistake - sorry!