Jan Kochanowski - PIEŚŃ XIV (Russian translation)

Polish

PIEŚŃ XIV

Patrzaj, jako śnieg po górach się bieli,
Wiatry z północy wstają,
Jeziora się ścinają,
Żorawie, czując zimę, precz lecieli.
 
Nam nie lza, jedno patrzać też swej rzeczy:
Niechaj drew do komina,
Na stół przynoszą wina,
Ostatek niechaj Bóg ma na swej pieczy!
 
Przypadków dalszych żaden z nas nie zgadnie:
I prózno myślić o tym,
Co z nami będzie potym;
W godzinie wszystko Bóg wywróci snadnie.
 
Krótki wiek długiej nadzieje nie lubi.
Niechaj nie schodzi cało,
Coć się do rąk dostało;
Za to, co ma być, żaden ci nie ślubi.
 
Jeleniom nowe rogi wyrastają;
Nam, gdy raz młodość minie,
Już na wiek wiekom ginie,
A zawżdy gorsze lata przypadają.
 
Submitted by Hades21 on Sat, 07/10/2017 - 10:59
Align paragraphs
Russian translation

Песня XIV

Погляди, как от снега горы побелели,
Ветры с севера стали,
Льдом озёра сковали,
Журавли, чуя зиму, - прочь полетели.
 
Нам нельзя, надо здесь решать заботу:
Принести к столу вина,
И дрова - для очага.
Остальное Бог возьмёт под свою опеку!
 
Что случится с нами, мы не угадаем:
Что же думать о том,
Что случится потом:
В одночасье Боже часто всё меняет.
 
Краткий век долгих чаяний не любит.
Лишь бы не уплыло,
Даже то, что было;
Да никто нам обещать этого не будет.
 
У оленей новые рога - вырастают;
А наша юность минула,
И навеки сгинула.
Завсегда горькие года выпадают.
 
DDM
Submitted by Hades21 on Sat, 07/10/2017 - 11:00
Jan Kochanowski: Top 3
See also
Comments