Popiół
Pepel (Пепел)
[Говорят, всё проходит... кроме... одиночества...]
Я видела это во сне,
Как цветы умирают в огне,
Пепла лёгкого лепестки
Распадаются на куски.
Пепелинки, пепельный снег
Тёплый воздух уносит вверх.
Только так долетают до рая,
До легчайшего пепла сгорая.
Это был случайный ожог
И земля ушла из-под ног.
Ты пепел, я пепел.
Нас друзья, убитые горем,
Со скалы развеют над морем.
Ты пепел, я пепел.
Я видела это во сне:
Умирает бумага в огне,
Беззащитные письма летят
В красно-жёлтый трепещущий ад.
Пепел - это для них навсегда,
Слишком рано выходит звезда
В обгоревшие клочья небес.
Ну а я зачем ещё здесь?
это был случайный ожог
И земля ушла из-под ног.
Ты пепел, я пепел.
Нас друзья, убитые горем,
Со скалы развеют над морем.
Ты пепел, я пепел.
[...Красный цветок исторгает из себя
Ядовитые брызги безудержных чувств.
Страсть, дикая огненная страсть,
Как жгучая лава, как раскалённая стрела...]
Всё на месте - цветы и трава,
Ты сгорел - я осталась жива.
Я учусь грустить, улыбаясь.
слишком много печальных историй,
Разветвляясь и пересекаясь,
Все они ведут в крематорий.
это был случайный ожог
И земля ушла из-под ног.
Ты пепел, я пепел.
Нас друзья, убитые горем,
Со скалы развеют над морем.
Ты пепел, я пепел.
[Отличное начало. Кажется, пора заканчивать.]
[Govoryat, vsye prokhodit... krome... odinochestva...]
Ya videla eto vo sne,
Kak tsvety umirayut v ogne,
Pepla lyegkogo lepestki
Raspadayutsya na kuski.
Pepelinki, pepel'nyy sneg
Tyeplyy vozdukh unosit vverkh.
Tol'ko tak doletayut do raya,
Do legchayshego pepla sgoraya.
Eto byl sluchaynyy ozhog
I zemlya ushla iz-pod nog.
Ty pepel, ya pepel.
Nas druz'ya, ubitye gorem,
So skaly razveyut nad morem.
Ty pepel, ya pepel.
Ya videla eto vo sne:
Umiraet bumaga v ogne,
Bezzashchitnye pis'ma letyat
V krasno-zhyeltyy trepeshchushchiy ad.
Pepel - eto dlya nikh navsegda,
Slishkom rano vykhodit zvezda
V obgorevshie kloch'ya nebes.
Nu a ya zachem eshchye zdes'?
eto byl sluchaynyy ozhog
I zemlya ushla iz-pod nog.
Ty pepel, ya pepel.
Nas druz'ya, ubitye gorem,
So skaly razveyut nad morem.
Ty pepel, ya pepel.
[...Krasnyy tsvetok istorgaet iz sebya
Yadovitye bryzgi bezuderzhnykh chuvstv.
Strast', dikaya ognennaya strast',
Kak zhguchaya lava, kak raskalyennaya strela...]
Vsye na meste - tsvety i trava,
Ty sgorel - ya ostalas' zhiva.
Ya uchus' grustit', ulybayas'.
slishkom mnogo pechal'nykh istoriy,
Razvetvlyayas' i peresekayas',
Vse oni vedut v krematoriy.
eto byl sluchaynyy ozhog
I zemlya ushla iz-pod nog.
Ty pepel, ya pepel.
Nas druz'ya, ubitye gorem,
So skaly razveyut nad morem.
Ty pepel, ya pepel.
[Otlichnoe nachalo. Kazhetsya, pora zakanchivat'.]
Popiół
[Mówią, wszystko idzie stąd... Lecz nie... samotność ]
Śniłam o tym,
Jak kwiaty umierają w ognie,
Lekkie popiołu płatki
Łamają się na kawałki.
Popiołówki, popiołowy śnieg
Cieple powietrze unosi w górę.
Tylko tak dostają się raju,
Spalając do najmniejszego popiołu.
To było przypadkowe oparzenie
I ziemia uszła z-pód nóg.
Jesteś popiołem, jestem popiołem.
Przyjaciele nas, w wielkim rozpaczu,
Rozijają z klifu nad morzem.
Jesteś popiołem, jestem popiołem.
Śniłam o tym:
Umiera w ogniu papier,
Bezbronne listy lecą
W czerwono-żółte migoczące piekło.
Popiół - to jest dla nich nazawsze,
Zbyt wcześnie wychodzi gwiazda
W opalone łachmaty nieba.
No i ja jeszcze po co tu jestem?
To było przypadkowe oparzenie
I ziemia uszła z-pód nóg.
Jesteś popiołem, jestem popiołem.
Przyjaciele nas, w wielkim rozpaczu,
Rozijają z klifu nad morzem.
Jesteś popiołem, jestem popiołem.
[...Czerwony kwiat wyrzucaje z siebie
Trujące opryski niekontrolowanych uczuć.
Namiętność, dzika ognienna namiętność,
Jak palająca lawa, jak rozpalony do czerwoności wysięgnik...]
Wszystko jest na miejscu - kwiaty i trawa,
Spaliłeś się - zostałam jeszcze zywa.
Uczę się być smutną, uśmiechając.
Zbyt dużo smutnych historii,
Rozgałęziając i przecinając się,
Wszystkie one idą do krematorium.
To było przypadkowe oparzenie
I ziemia uszła z-pód nóg.
Jesteś popiołem, jestem popiołem.
Przyjaciele nas, w wielkim rozpaczu,
Rozijają z klifu nad morzem.
Jesteś popiołem, jestem popiołem.
[Czadowy początek. Wydaje się, już mamy skończyć.]
| 1 agradecimiento |




Comentarios