The Madness of the Heavenly Bodies

Poljski

Szał Niebieskich Ciał

Saturn zimnem Ziemię smaga
Lód się w moje serce wkrada
W oku chętnie się sadowi
I marzenia moje chłodzi

Czas od pięt mnie cicho zjada
Truchtem biegnie do sąsiada
Gasi blaski dusi słowa
Radość do rękawa chowa

A planety szaleją, szaleją, szaleją i śmieją się, śmieją się, śmieją
A planety szaleją, szaleją, szaleją i śmieją się, śmieją się, śmieją

Patrzę w lustro na przyjaciół
Jacyś mniejsi pokorniejsi
W półuśmiechach, w półmarzeniach
W gestach, pozach bez znaczenia

Życie płynie bez pośpiechu
Bez uśmiechu i bez grzechu
Bez smutku, strachu, bez radości
Bez nienawiści, bez miłości

A planety szaleją, szaleją, szaleją i śmieją się, śmieją się, śmieją
A planety szaleją, szaleją, szaleją i śmieją się, śmieją się, śmieją

See video
Try to align
Engleski

The Madness of the Heavenly Bodies

Saturn lashes at the Earth in coldness
Ice creeps over my heart
Settles readily in my eye
And chills my dreams

Time silently devours me at the heels
And slips over to my neighbor
Extinguishes the lights and smothers words
Pulls happiness up its sleeves

And the planets go mad, mad, mad, and they laugh, they laugh, they laugh at us
And the planets go mad, mad, mad, and they laugh, they laugh, they laugh at us

I look into the mirror at my friends
Some are smaller, humbler
Half smiling, half dreaming
With meaningless poses and gestures

Life goes on without hurry
Without a smile and without sin
Without sadness, fear, without happiness
Without hatred, without love

And the planets go mad, mad, mad and
They laugh, they laugh, they laugh at us
And the planets go mad, mad, mad and
They laugh, they laugh, they laugh at us

Postavljeno od petitbalperdu on Pon, 02/04/2012 - 15:16
zahvaljeno 2 puta
Gost zahvalio 2 puta
0
Vaš glas: Nema
Komentari