Anna German - Nie płacz, szkoda oczu (traduzione in Italiano)

Polacco

Nie płacz, szkoda oczu

Rzeko, czy jeszcze pamiętasz, jak kiedyś po świcie
w głębi twej pierwszy raz ujrzałam jego odbicie?
Powiedz, czy tęskni wciąż za mną, czy jest gdzieś daleko?
Powiedz, czy ty nie widziałaś go nigdzie, rzeko?
 
Powiał wiatr wojny i niebo ciemniało od dymu,
dali mu mundur, nie było już czasu na miłość.
Tyle dni długich wciąż czekam i dotąd nie wraca.
Rzeko, ty przecież pamiętasz, jak mówił do mnie tak:
 
„Nie płacz, nie płacz, szkoda oczu.
Niech ostania spadnie łza.
Kwiaty wplotę w twe warkocze, sznur korali tobie dam
i do ślubu poprzez błonia, tam, gdzie wiatr na oślep gna,
pojedziemy w cztery konie, pojedziemy ty i ja!”
 
Dzisiaj już spokój i czyste jest niebo po świcie.
Popatrz, o rzeko, na wzgórze, tam ciągną się krzyże.
Powiedz mi rzeko, czy wróci, czy jest gdzieś daleko?
Przecież już wiesz, a więc czemu ty milczysz, rzeko?
 
„Nie płacz, nie płacz, szkoda oczu.
Niech ostania spadnie łza.
Kwiaty wplotę w twe warkocze, sznur korali tobie dam
i do ślubu poprzez błonia, tam, gdzie wiatr na oślep gna,
pojedziemy w cztery konie, pojedziemy ty i ja!
Pojedziemy w cztery konie, pojedziemy ty i ja!”
 
Postato da Hades21 Mer, 13/12/2017 - 14:43
Ultima modifica Aldefina Mer, 17/01/2018 - 17:02
Commenti dell’autore:

Słowa Krzysztof Dzikowski
Muzyka Katarzyna Gaertner

Allinea i paragrafi
traduzione in Italiano

Non piangere, mi fanno pena i tuoi occhi

Fiume, continui a ricordare che un giorno dopo l'alba
Nella tua profondità io vidi il suo riflesso per la prima volta?
Dimmi, lui continua a mancarmi o è da qualche parte lontana?
Dimmi, sai se lo troverò da qualche parte?
 
Soffiò il vento della guerra e il cielo si oscurò dal fumo,
Gli dettero un'uniforme, non c'era più tempo per l'amore.
Sono tanti giorni lunghi che continuo ad aspettarlo, ma ancora non torna,
Fiume, tu ricordi che mi dicevi così:
 
Non piangere, non piangere, mi fanno pena i tuoi occhi,
Che cada l'ultima lacrima.
Intreccerò fiori nelle tue trecce, ti darò delle perline,
E per le praterie dove il vento corre alla cieca
Andremo in una carozza di quattro cavalli a un matrimonio, andremo tu e io!
 
Oggi di nuovo ci sono pace e il cielo limpido dopo l'alba,
Guarda, fiume, la collina, laggiù si estendono le croci.
Dimmi, fiume, tornerà lui o è da qualche parte lontana?
Già lo sai, che cosa mi stai nascondendo, fiume?
 
Non piangere, non piangere, mi fanno pena i tuoi occhi,
Che cada l'ultima lacrima.
Intreccerò fiori nelle tue trecce, ti darò delle perline,
E per le praterie dove il vento corre alla cieca
Andremo in una carozza di quattro cavalli a un matrimonio, andremo tu e io!
Andremo in una carozza di quattro cavalli a un matrimonio, andremo tu e io!
 
© Vladímir Sosnín
Postato da Vlædīmīrī Mar, 09/01/2018 - 16:51
Aggiunto su richiesta di Hades21
Commenti fatti
Aldefina    Mer, 17/01/2018 - 17:25

The lyrics have been corrected. You may need to correct also your translation.