I Słońce schodzi nad rumowiskami

Russo

I solntse vstayot nad ruinami (И солнце встаёт над руинами)

Ты говоришь, а ветер стонет в деревьях,
И шар земной из-под ног уплывает.
Наверное, пройдёт какое-то время
Прежде, чем я всё осознаю.

Ты говоришь, а я стою, как послушный манекен
С продырявленным сердцем.
Мгновенье, и целый город разрушен.
Теперь мне некуда деться.

За тучами месяц угрюмый скользит во мгле
Навстречу непоправимому.
И, кутаясь в свой старый шарф, я смотрю,
Как Солнце встаёт над руинами...

Раскинув руки, лежу на битом стекле,
Едва надеюсь на то, что кто-то услышит,
Чем больше слёз, тем горизонт всё светлее.
А небо... всё ближе.

Немеркнущая красота в снежинках
Над искрами ягод рябиновых
Так медленно бледнеет звёздная даль,
И Солнце встаёт над руинами...

Взлетают вороны, кружатся над пепелищем.
Какой ценой досталась мне эта мудрость?
Видимо, чтоб стать светлее и чище,
Нам нужно пройти по горящим углям.

Упавшие в воду мосты однажды
Исполнят неосуществимое.
Под пеплом опять прорастают цветы
И Солнце встаёт над руинами...

Ty govorish', a veter stonet v derev'yakh,
I shar zemnoy iz-pod nog uplyvaet.
Navernoe, proydyet kakoe-to vremya
Prezhde, chem ya vsye osoznayu.

Ty govorish', a ya stoyu, kak poslushnyy maneken
S prodyryavlennym serdtsem.
Mgnoven'e, i tselyy gorod razrushen.
Teper' mne nekuda det'sya.

Za tuchami mesyats ugryumyy skol'zit vo mgle
Navstrechu nepopravimomu.
I, kutayas' v svoy staryy sharf, ya smotryu,
Kak Solntse vstayet nad ruinami...

Raskinuv ruki, lezhu na bitom stekle,
Edva nadeyus' na to, chto kto-to uslyshit,
Chem bol'she slyez, tem gorizont vsye svetlee.
A nebo... vsye blizhe.

Nemerknushchaya krasota v snezhinkakh
Nad iskrami yagod ryabinovykh
Tak medlenno bledneet zvyezdnaya dal',
I Solntse vstayet nad ruinami...

Vzletayut vorony, kruzhatsya nad pepelishchem.
Kakoy tsenoy dostalas' mne eta mudrost'?
Vidimo, chtob stat' svetlee i chishche,
Nam nuzhno proyti po goryashchim uglyam.

Upavshie v vodu mosty odnazhdy
Ispolnyat neosushchestvimoe.
Pod peplom opyat' prorastayut tsvety
I Solntse vstayet nad ruinami...

See video
Try to align
Polonês

I Słońce schodzi nad rumowiskami

Mówisz, a wiatr jęczy w drzewach
I kula ziemską usuwa się spod nóg.
Na pewno, przejdzie pewny czas
Zanim wszystko uświadamiam.

Mówisz, a ja stoję, jak posłuszny manekin
Z podziurawionym sercem.
Mgnienie, i całe miasto jest zburzone.
Teraz mi nie ma dokąd podziać się.

Za chmarami księżyc mroczny płynie we mgle
Na spotkanie nieodwracalnemu.
I, otulając się do swojego starego szalika, patrzę
Jak Słońce schodzi nad rumowiskami...

Rozrzuciwszy ręce, leżę na bitym szkle
Ledwie spodziewam się na to, że ktoś usłyszy
Czym więcej łez, tym horyzont coraz jest jaśniej.
A niebo... coraz bliżej.

Niegasnąca piękność jest w śnieżynkach
Nad iskrami jagód jarzębinowych
Tak powoli blednie gwiaździsta dal
I Słońce schodzi nad rumowiskami...

Zlatują wrony, kręcą się nad pogorzeliskem.
Którą ceną dostała się mi ta mądrość?
Zapewne, żeby stanąć światlej i czyściej
Nam należy przejść po płonącym węglu.

Mosty, że kiedyś upadli do wody
Wykonają niewykonalne.
Pod popiołem znów przerastają kwiaty
I Słońce schodzi nad rumowiskami...

Agradeceu 2 vezes
0
Seus pontos: Nenhum

Mais traduções de "I solntse vstayot nad ruinami (И солнце встаёт над руинами)"

Comentários