Dein Name

Polonês

Imię Twe

Imię twe — ptaszyna w ręku,
Imię twe — sopelek w ręku.
Jedno jedyne ust poruszenie,
Imię twe — drgnienie,
Piłeczka w biegu schwytana,
Srebrna pieśń dawno słyszana.

Radość moja, tak wielka
Z łaski bożej, póki zorza,
Nie dogoni zorzy.

W słabym odgłosie nocnego biegu
Huczy twe imię, jak pieśń w szeregu,
I po imieniu nie zawołam,
Rąk nie wyciągnę ku Twej stronie
Przed świętością woskowego czoła
Tylko z daleka się pokłonię

Imię twe, ach — czyż można !
Pocałunek w oczy, z ostrożna,
W maleńkie, głośno bijące serce...
Imię twe — pocałunek w śniegu kobierce...

Beznamiętny — za mym oknem, cały w zorzy,
Po śniegu idziesz, który kroki głuszy,
Cudowny zesłanniku boży,
Światłości cicha mojej duszy.
Pod powolnym śniegiem stojąc,
Klęknę w zapatrzeniu pokornym
I w najświętsze imię twoje
Ucałuję śnieg wieczorny.

W owym miejscu, po którym wyniośle
Ty przyszedłeś w ciszy śmiertelnej,
Światłości cicha — boży pośle —
Mej duszy władco niepodzielny.

Na duszę twoją nie nastaję
I nic ze mnie na twej drodze nie stanie.
Ręki, która przeźroczysta się zdaje,
Nowym gwoździem nie zranię.

Źródlane, lodowate, błękitne potoki...
Z twoim imieniem sen głęboki...

 Tentar alinhar
Alemão

Dein Name

Dein Name – ein Vöglein in der Hand,
Dein Name – ein Eiszäpflein in der Hand.
Eine einzige Bewegung der Lippen,
Dein Name – ein Beben,
Ein Bällchen, im Lauf aufgefangen,
Ein vor langer Zeit gehörtes silbernes Lied.

Meine Freude, so groß
Von Gottes Gnaden, solange das Dämmerlicht
Nicht das Dämmerlicht einholt.

In dem schwachen Widerhall des nächtlichen Laufes
Dröhnt dein Name, wie ein Lied in der Reihe,
Und ich rufe (Dich) nicht beim Namen,
Ich werde die Arme nicht zu Deiner Seite hin ausstrecken
Vor der Heiligkeit einer wächsernen Stirn
Nur von Weitem werde ich mich verbeugen

Dein Name, ach – kann man!
Ein Kuss auf die Augen, vorsichtig,
In das kleine, laut schlagende Herz...
Dein Name – ein Kuss auf dem Schneeteppich...

Leidenschaftslos – hinter meinem Fenster, ganz im Dämmerlicht,
Gehst du auf dem Schnee, der die Schritte dämpft,
Du wunderbarer göttlicher Gesandter,
Stilles Licht meiner Seele.
Auf langsamen Schnee stehend,
Kniee ich nieder in demütiger Betrachtung
Und küsse den Abendschnee
Auf deinen heiligsten Namen.

An jenem Platz, über den du in tödlicher Stille
hochmütig hergekommen bist,
Stille Helligkeit - göttlicher Gesandter -
Alleiniger Herrscher meiner Seele.

Auf deine Seele bin ich nicht aus
Und nichts von mir wird dir im Wege stehen.
Die Hand, die durchsichtig scheint,
Werde ich nicht mit einem neuen Nagel verwunden.

Eisige, azurblaue Quellbäche...
Mit deinem Namen ist der Schlaf tief...

Submetido por Mauler em Quinta-feira, 30/06/2011 - 19:59
0
Seus pontos: Nenhum
Comentários