Zastrzyk
Ukol (Укол)
Зима сменилась весной,
Весна сменяется летом,
Но мир покрыт пеленой
И я знаю об этом.
Ненавижу солнечный свет,
Прячусь в куче старья,
А может, и там меня нет?
Неужели я это я?
Кто бы мог допустить
Что я снова буду слабой,
Свет слишком ярко светить,
А вода слишком громко капать.
Помогли на время мечты,
Но теперь мне гораздо хуже,
А я то думала – ты
Тот укол, который мне нужен.
Не хочу летать в облаках,
Все смешалось от этих экскурсий,
Мне нужны кирпичи на ногах,
А не мыльный пузырь иллюзий.
Я хочу быть стеной
В черством мире, где все понятно.
Что сделал со мной?
Верни все обратно.
Положи меня на кровать
И накрой меня одеялом.
Я буду тихо лежать,
Хотя до сих пор летала.
Пусть летела вниз с высоты,
Но теперь мне гораздо хуже.
А то я думала – ты
Тот укол, который мне нужен.
Zima smenilas' vesnoy,
Vesna smenyaetsya letom,
No mir pokryt pelenoy
I ya znayu ob etom.
Nenavizhu solnechnyy svet,
Pryachus' v kuche star'ya,
A mozhet, i tam menya net?
Neuzheli ya eto ya?
Kto by mog dopustit'
Chto ya snova budu slaboy,
Svet slishkom yarko svetit',
A voda slishkom gromko kapat'.
Pomogli na vremya mechty,
No teper' mne gorazdo khuzhe,
A ya to dumala – ty
Tot ukol, kotoryy mne nuzhen.
Ne khochu letat' v oblakakh,
Vse smeshalos' ot etikh ekskursiy,
Mne nuzhny kirpichi na nogakh,
A ne myl'nyy puzyr' illyuziy.
Ya khochu byt' stenoy
V cherstvom mire, gde vse ponyatno.
Chto sdelal so mnoy?
Verni vse obratno.
Polozhi menya na krovat'
I nakroy menya odeyalom.
Ya budu tikho lezhat',
Khotya do sikh por letala.
Pust' letela vniz s vysoty,
No teper' mne gorazdo khuzhe.
A to ya dumala – ty
Tot ukol, kotoryy mne nuzhen.
Zastrzyk
Zima zmieniła się na wiosnę
Wiosna zmienia się na lato
Lecz świat jest pokryty zasłoną
I wiem o tym.
Nienawidzę słoneczne światło,
Chowam się w kupie starzyzny,
A może, i tam mnie nie ma?
Czyżby ja jestem ja?
Kto by mógł przypuścić
Że znów będę słabą,
Światło zbyt jaskrawie świeciło,
A woda zbyt głośno kapała.
Pomogły na pewien czas marzenia,
Lecz teraz mi o wiele gorszej,
A ja myślałam wszak, że ty
Jesteś zastrzykiem, który mi jest potrzebny.
Nie chcę bujać w obłokach,
Wszystko zmieszało się od tych wycieczek,
Mi jest potrzebna cegła na nogach,
A nie bańka mydlana iluzji.
Chcę być ścianą
W oschłym świecie, gdzie wszystko jest zrozumiale.
Co zrobiłeś ze mną?
Przywróć wszystko wstecz.
Pokładź mnie na łóżko
I nakryj mnie kołdrą.
Będę cicho leżała,
Chociaż dotychczas latałam.
Niech leciałam w dół z wysokości
Lecz teraz mi o wiele gorszej
A ja myślałam wszak, że ty
Jesteś zastrzykiem, który mi jest potrzebny.
| thanked 2 times |




Comentarii