Russia is waging a disgraceful war on Ukraine. Stand With Ukraine!

Квартал на вырошсих крыльев (Kvartal na vyroshssikh krylʹyev) (Polish translation)

Квартал на вырошсих крыльев

[Куплет 1: Brick Bazuka]
Среди безголовых шлюх (йо)
Деньги, кал и люди, мухи (о)
Не теряя особый нюх (йо)
Улица, где злые духи (о)
Боль внутри моих тату (йо)
Расползается как слухи (о)
Где мог быть от крыльев пух (йо)
От игл шрамы, дрожащие руки
Улица разбитых лиц
Улица убитых птиц
Они летят, но летят только вниз
Не задохнись от любви этих жриц
Один носишь шприц, йо
Громче ори — в итоге заткнись
С нами негры-арийцы в колёсах без спиц
Никого не волнует, почему нам не спится
Никого не волнует, какой длиною жизнь
Запахом гнилой плоти
Два крыла в секонд-хенд дисконте (возьму)
Серое небо как наркотик, небо как наркотик
 
[Бридж: Brick Bazuka]
И никого нет (никого)
И никого нет (никого-никого)
 
[Припев: Sensimilia]
Что мы там ждём?
Квартал невыросших крыльев ночью и днём
Горят цветы-сенсимилья, там мой дом
Летит бескрылая эскадрилья под потолком
Остались там, где и были
Что мы там ждём?
Квартал невыросших крыльев ночью и днём
Горят цветы-сенсимилья, там мой дом
Летит бескрылая эскадрилья под потолком
Остались там, где и были
 
[Куплет 2: Wudu]
Просто не унесу всё, что возьму
Тут сам выбирай тюрьму и суму (what?)
Никто не пришьёт их в этом дыму (йо)
Или нам не отрастить самому
Нас хоронили в этих обоях, избивали будто любя (what?)
Ты лучше пристрели нас обоих, сука, но сначала себя (е)
Полетят клочки по ссаным закоулкам, как мечты
Что сбывались у кого-то другого без особой нужды
Те, кто рвали билеты в Ад, недалеки всё же от земли
Те, кто несли добро тебе, брат, но почему-то не донесли (эй)
В одной лодке с братом, кто горе хапал?
Участник регаты, не быть ли богатым?
Не быть мне красивым или автоматом
С взведённым курком или спуском нажатым
Пути исправления есть — до горбатых
На Алькантаре и дисках двадцатых
Как Вуду, я буду за крылья распятым
Философом, на краю крыши покатой
[Куплет 3: STATE OF NINJA]
Останусь искать среди вороха дни
Любовь, не дури меня, я знаю быль
Любовь, детка, где мои крылья?
Вместо них в плечи нам вцепились демоны стиля
Дважды крылья у твари не растут
Всё, что было, — спалил в этом Аду
Стон сирен, от него бегу на слух
В черноте подворотен мы Jumpfoot
Холодным металлом прикоснись ко лбу (прикоснись ко лбу)
Выстрелом ворона даже не спугнуть (даже не спугнуть)
Улица вытянет щупальца, как спрут (как спрут)
Медленно обнимет, утащит ко дну (утащит ко дну)
 
[Бридж: STATE OF NINJA]
Нарисуй крылья мне почерком классика
Трафарет на спину олдскульной мастерки
Память запачкана липкими пальцами
На лестничной клетке запахом пластика
Солнце опалит, не наградит нимбом
Дотла пиксели, выжжена картинка
Тропа запутана, тёмный лес Лимбо
Жизнь перемалывает, будто гриндер
 
[Припев: Sensimilia]
Что мы там ждём?
Квартал невыросших крыльев ночью и днём
Горят цветы-сенсимилья, там мой дом
Летит бескрылая эскадрилья под потолком
Остались там, где и были
Что мы там ждём?
Квартал невыросших крыльев ночью и днём
Горят цветы-сенсимилья, там мой дом
Летит бескрылая эскадрилья под потолком
Остались там, где и были
 
Submitted by Veronica WhiteVeronica White on Thu, 26/05/2022 - 08:41
Polish translationPolish
Align paragraphs

Dzielnica Skrzydeł, Co Nie Odrosły

1 Zwrotka: Brick Bazuka
Wśród bezgłowych dziwek (yo)
Pieniądze, kał i ludzie, muchy (och)
Bez utraty specjalnego węchu(yo)
Ulica, na której złe duchy (och)
Ból w moich tatuażach (yo)
Rozprzestrzenia się jak plotki (och)
Gdzie mógł być puch ze skrzydeł (yo)
są blizny po igle, drżenie rąk
Ulica połamanych twarzy
Ulica zabitych ptaków
one lecą,
ale tylko w dół
Nie pozwól żeby miłość tych kapłanek ciebie udławiła
Sam nosisz strzykawkę, yo
Krzycz głośniej - w końcu się zamknij
Są z nami Murzyni -Aryjcy w kołach bez szprych
Nikogo nie obchodzi, dlaczego nie możemy spać
Nikogo nie obchodzi, jak długie jest życie
Zapach zgniłego ciała
Dwa skrzydła w ciucholandzie (wezmę to)
Szare niebo jest jak narkotyk, niebo jest jak narkotyk
 
Bridge: Brick Bazuka
I nie ma nikogo (nikogo)
I nie ma nikogo (nikogo nikogo)
 
Refren: Sensimilia
Na co tam czekamy?
Dzielnica skrzydeł
co nie odrosły
w dzień i w nocy
Płoną kwiaty Sensimilla
tam jest mój dom
Leci eskadra bezskrzydłowa pod sufitem
Zostały tam, gdzie były
Na co tam czekamy?
Dzielnica skrzydeł
co nie odrosły
w dzień i w nocy
Płoną kwiaty Sensimilla
tam jest mój dom
Leci eskadra bezskrzydłowa pod sufitem
Zostały tam, gdzie
właśnie były
 
2 Zwrotka: Wudu
Po prostu nie doniosę wszystkiego, co biorę
Tutaj sam wybierz więzienie i torbę (co?)
Nikt ich ani nie przyszyje w tym dymu (yo)
ani nie możemy sprawić aby odrosły nam same
Chowano nas w tych tapetach, katowano niby z miłość (co?)
Lepiej zastrzel nas obu, suko, ale najpierw siebie (tak)
Pofruną strzępy po
zaszczanych zaułkach jak marzenia
co się spełniały komuś innemu bez specjalnej potrzeby
Ci, którzy darli bilety do piekła,
jednak nie są daleko od ziemi
Ci, którzy nieśli ci dobro, bracie, ale z jakiegoś powodu nie dotarli (hej)
Są w tej samej łodzi ze swoim bratem, który chapał smutek?
Uczestnik regat, a może by tak być bogatym?
Nie dano mi być pięknym ani pistoletem
Z podniesionym spustem lub wciśniętym
Są sposoby na poprawę - dla garbatych
Na Alcantarze i krążkach z lat dwudziestych
Jak voodoo będę
przez skrzydła
ukrzyżowanym filozofem
Filozof na krawędzi spadzistego dachu
 
3 Zwrotka: STAN NINJA
Pozostanę szukać wśród stosów dni
Miłość nie oszukuj mnie, znam prawdę
Miłość, dziecinko gdzie są moje skrzydła?
Zamiast tego demony stylu wbiły się
nam w plecy
Stworzeniom skrzydła nie rosną dwa razy
Wszystko, co było - spaliłem w tym piekle
Wycie syren, uciekam od niego jak słyszę
W ciemności bram
jesteśmy Jumpfoot
Dotknij czoła zimnym​​metalem (dotknij czoła)
Strzałem kruka nie możesz nawet odstraszyć (nawet nie odstraszyć)
Ulica wyciągnie macki jak ośmiornica (jak ośmiornica)
Powoli obejmie wciągnie na dno (wciągnie na dno)
 
Bridge: STAN NINJA
Narysuj dla mnie skrzydła pismem klasyka
Szablon na plecy
kielni szkoły dawnych mistrzów
Pamięć poplamiona lepkimi palcami
Na klatce schodowej
z zapachem plastiku
Słońce przypali, nie wynagrodzi aureolą
Martwe piksele, wypalony obrazek
Ścieżka jest splątana, ciemny las Limbo
Życie miażdży jak młynek
 
Refren: Sensimilia
Na co tam czekamy?
Dzielnica skrzydeł
co nie odrosły
w dzień i w nocy
Płoną kwiaty Sensimilla
tam jest mój dom
Leci eskadra bezskrzydłowa pod sufitem
Zostały tam, gdzie właśnie były
Na co tam czekamy?
Dzielnica skrzydeł
co nie odrosły
w dzień i w nocy
Płoną kwiaty Sensimilla
tam jest mój dom
Leci eskadra bezskrzydłowa pod sufitem
Zostały tam, gdzie właśnie były
 
Thanks!
Submitted by Inez KiborInez Kibor on Thu, 26/05/2022 - 09:54
Comments
Read about music throughout history