Marek Grechuta - Ocalić od zapomnienia

Lengyel

Ocalić od zapomnienia

Ile razem dróg przebytych?
Ile ścieżek przedeptanych?
Ile deszczów, ile śniegów
wiszących nad latarniami?
 
Ile listów, ile rozstań,
ciężkich godzin w miastach wielu?
I znów upór, żeby powstać,
i znów iść i dojść do celu.
 
Ile w trudzie nieustannym
wspólnych zmartwień, wspólnych dążeń?
Ile chlebów rozkrajanych,
pocałunków, schodków, książek?
 
Oczy twe jak piękne świece,
a w sercu źródło promienia,
więc ja chciałbym twoje serce
ocalić od zapomnienia.
 
U twych ramion płaszcz powisa,
krzykliwy, z leśnego ptactwa,
długi przez cały korytarz,
przez podwórze, aż gdzie gwiazda Wenus.
 
A tyś lot i górność chmur,
blask wody i kamienia.
Chciałbym oczu twoich chmurność
ocalić od zapomnienia.
 
Kűldve: czarna Csütörtök, 30/06/2011 - 11:49
Last edited by Aldefina on Szombat, 04/04/2015 - 20:23
Köszönet

 

Marek Grechuta: Top 3
Hozzászólások