Rap z ulic (Engels vertaling)

Advertisements
Pools

Rap z ulic

[1 zwrotka: Fizer]
Zamiast pluszowego misia z rapem kaseta
którą cicho słuchałem by ojciec jej nie rozjebał.
Wyłapałem z liścia gdy śpiewałem Karrambę.
"Drin za drinem" śpiewałem i " materialną dziwkę".
Nie wyrzekłem się hip hopu nawet gdy był zakazany.
Tak jak bity chrześcijanin nie wyparłem się wiary.
Ozdabiałem klatki, trochę mazaków i spray'u
bo przecież musi być jakieś życie na osiedlu.
Nazywasz nas 'JP', okej, to twoja racja.
Radiowóz na zawsze ma karnego kutasa.
Oni wiedzą, że w rapach śmigam tu jak mało kto,
wiedzą, że obstawiam blok jak bramkowe security.
Na ulicy jest meeting, z telefonu muza trzaska.
Dzięki niej przenosimy Brooklyn do małego miasta.
Na kwaterach 'Holandia', kończę temat.
Tak spełniam marzenia, razem banda SLV.
 
[2 zwrotka: Kubi]
Wychowała cie ulica a co na to twój stary?
Zapomniałeś jak ukradłeś pieniążki z marynary?
Wchodzisz w konflikt z prawem, przecież on jest adwokatem.
Kiedyś był prokuratorem, wtedy to było hardkorem.
Większym niż w szkole skopcić worek za ten sos.
Kurwa, współczuję, nie rozpieszczał cie los.
Sztos arcydzieło, nie jeden by się zeszczał.
Tak zaczęła się kariera ulicznego wieszcza.
Ej, znasz go? Nie znasz? Ja też go nie znam,
ale może się ujawni bo, wiesz, prawda jest bolesna.
Współczesna kultura makulatura na propsie.
Na szczęście jest rap, uliczny rap co ma się dobrze.
 
[3 zwrotka: Wola]
Ja jestem hip hop, rap to dla mnie wszystko.
Nie powiem, że tak wyszło bo tak miało być.
Spokojnie patrzę w przyszłość, hymn bloków a nie disco.
A gdzie oni dziś są? To nie tak miało być.
Pamiętam dobrze, jak by to było wczoraj.
"Keep Their Heads Ringin' " i poznałem 'doktora'.
Czarnuchy z charakterem, Compton, Los Angeles.
Poznawałem teren, na odsłuchu godzin wiele.'
Potem z buta ostro wjechał Tupac.
Niech spoczywa w pokoju, dziś już by nie lubił Snoop'a.
Znicz dla Nate'a, odszedł, strata wielka.
Warren - pamiętam, zjarka na Regulate'a.
Nowy Jork, Brooklyn, "Kris" naucza dalej.
Biggie w grobie się przewraca, rap się stacza stale.
Terror Squad bez Punishera to jak bez skrzypiec futerał.
Gruby Joe ma w uchu cwela, z misją mnożyć zera.
Wciąż jaram się Nasem, nie trzyma już z Mobb Deep.
Skłócił ich kwit i 50 świński ryj.
Preemo na podium, Maino, Red Café.
1982, jebać techno trend.
 
[4 zwrotka: Kotzi]
A ty mi powiedz gdzie szukasz inspiracji co dzień.
Muszę włączyć "play", bez muzyki jak na głodzie.
W domu, w plenerze, w klubie, rap w samochodzie
pomaga nam wyrzucić to co leży na wątrobie.
Korzenie mocno w beton wrosły, rap jest z ulic.
Czasem mówi ''pracuj'', czasem że masz się upić.
Wyciągaj wnioski samodzielnie, myśl człowieku!
Załatwiłeś wszystkie sprawy? To daj se luz dziś.
Nie ma ograniczeń, niech to leci daleko w świat.
Szukasz wrażeń? To zamiast awantur zajeb z bonga.
Namawiam was do zdobywania wiedzy z różnych źródeł.
Nieświadomość? Niech żyją w niej kurwy głupie.
Każdy może pisać powiedz tylko ilu wytrwa?
Ilu sezonowców daje swoje rapy dzisiaj?
Ja sam się nie zamykam na gatunki bo to biedne.
Dlatego wciąż nie schodzę z waszego głośnika.
 
Toegevoed door Kamil.M op Zat, 22/09/2018 - 20:49
Laatst bewerkt door Kamil.M op Ma, 24/09/2018 - 14:15
Align paragraphs
Engels vertaling

Rap from the streets

[1 verse: Fizer SLV]
I had a rap cassette tape instead of a teddy bear.
I would play it quietly cause I didn't want my father to smash it.
I got bitch-slapped when I was caught singin' Karramba's shit.
I would also sing 'Drink after drink' and 'Materialistic whore".
I didn't disavow hip hop even when it was forbidden.
Just like a persecuted Christian I haven't renounce my faith.
I used to decorate staircases with spray paints and marker pens.
You reduce our shit to "Fuck the Police". Think what you want.
They're not welcome here though.
They know my rap is the shit and that I'm like a bouncer on the block.
Music is blaring out of a mobile phone speakers
and we feel like in Brooklyn in this small town of ours.
Homies gettin' high on that dutch shit.
That's how I'm fullfillin' my dreams, SLV crew.
 
[2 verse: Kubi]
You say that you're a product of the streets.
I'm wonderin' what your father has to say about that.
You don't remember how you stole from him?
You're breakin' the law but he's a lawyer.
He used to be a prosecutor, back then it was some hardcore shit.
Bigger then smokin' a bag of weed for that money.
Fuckin' hell, I feel sorry for you. You life wasn't all roses.
That's some dope ass shit, many would piss their pants.
That's how this street poet started his career.
Do you know him ? No? I don't know him too.
Maybe he'll crawl from under his rock
cause sometimes truth can be hurtful.
Nowadays wack ass rappers are gettin' mad props.
Fortunately, though, there's still street rap that's doin' good.
 
[3 verse: Wola]
I am hip hop, rap means everything to me.
I won't say "it turned out that way" cause that's how it supposed to be.
I'm lookin' forward to the future. Hood's anthem not some catchy shit.
Where are they now?
I remember hearin' Dre for the first time as if it was yesterday.
Niggas With Attitude, Compton, Los Angeles.
I've spent many hours on listenin' to them tracks.
Then it was Tupac with his hardcore rhymes.
May he rest in peace. Now he wouldn't be cool with Snoop.
A candle is burnin' for Nate Dogg. His death was a great loss to the rap game.
Warren - I remember. I kept listenin' to "Regulate".
New York, Brooklyn, "Kris" (KRS-One) is still 'preaching'.
Biggie is turning in his grave. We're witnessing the decline of rap music.
Terror Squad without Big Pun doesn't exist.
Fat Joe ''has a dick in his ear'' (both makes and promotes shit)
cause he's on a paper chasin' mission.
I still dig Nas, he and Mobb Deep ain't tight (close) no more.
It's because of chedda and that ugly motherfucker 50 Cent.
Preemo is on the podium, Maino, Red Café.
1982, fuck that techno shit!
 
[4 verse: Kotzi]
Tell me where do you look for inspiration.
I need to press "play".
Without music I'm like a junkie goin' through withdrawal.
Rap is a platform for pouring out all our worries.
It's deeply-rooted in the streets.
Sometimes it tells you to grind and sometimes it tells you to get drunk.
Think, and draw conclusions by yourself.
If you're done for today then just chill.
Sky is the limit, let it reach as many as possible.
You're lookin' for trouble? You better take a hit off the water bong.
I encourage y'all to broaden your knowledge
with the use of different sources.
Don't pay no attention to all the ignorant cunts.
Anyone can write but how many will quit after a while?
How many of those rap enthusiasts is still busting rhymes?
I'm open to different genres of music and that is
why people still listen to my shit.
 
Toegevoed door Kamil.M op Zat, 22/09/2018 - 20:55
Laatst bewerkt door Kamil.M op Ma, 24/09/2018 - 14:14
See also
Reacties