Jaromír Nohavica - Szlag mnie trafi

Advertisements
Polonês
A A

Szlag mnie trafi

Piątek, piąta, przed obiadem
w brzuchu burczy, ale jadę.
Gdzie tam jadę, kiedy stoję!
Z przodu, z tyłu, z boku - swoje
znaczy ludność napływowa:
korek aż do Ursynowa wa wa wa wa...
Szlag mnie trafi!
 
(Szlag go trafi)
 
Już Mokotów: dwóch idiotów
testowało strefę zgniotu,
Róg Wołoskiej/Woronicza:
ciul redaktor się wpiernicza,
a ja muszę do galerii -
szarża lekkiej kawalerii...
Szlag mnie trafi!
 
(Zaraz go trafi)
 
A w galerii czeka stara
w pół do piątej po MaxMara.
Jak do piątej nie dojadę,
zrobi ze mnie marmoladę.
Znowu stoją, ech, matoły -
cofnąć was do auto-szkoły ły ły ły...
Szlag mnie trafi!
 
(Zaraz go trafi)
 
Od Mordoru wali zgraja
w autobusach i tramwajach.
Jeden z drugim ma półgłówek
dwie przesiadki na Targówek,
dziób im się do szyby klei
Jak ja tkwię tu bez nadziei.
Szlag mnie trafi!
 
(Zaraz go trafi)
 
W radiu śpiewa Aguillera -
jak też ona się wydziera!
Jakby ją tam kto mordował,
a tu jazda figurowa:
mistrz Enduro - no nie wierzę! -
wiezie pizzę na skuterze rze rze rze....
Szlag mnie trafi...
 
(Zaraz go trafi)
 
No nie błyskaj w tej škodzinie
No nie błyskaj w tej škodzinie
No nie błyskaj w tej škodzinie
Popij wody, to ci minie!
Zgrywa macho z bożej łaski,
co zaliczył wszystkie laski.
Gna do domu, w internecie
prawą ręką coś przelecieć.
Szlag mnie trafi...
 
(Zaraz go trafi)
 
Wkoło burak na buraku -
nikt nie słyszał o suwaku1:
ten nie wpuszcza, ten wymusza -
w każdym dusza tkwi komusza.
Czy tu jeżdżą po stolicy
sami chłoporobotnicy?!
Szlag mnie trafi!
 
(Zaraz go trafi)
 
Rondo, garaż, czeka żona,
a szef dzwoni na ifona,
że dostawa jakaś będzie.
Nie mógł, kurwa, po weekendzie?
Kurde, gdzie ja zaparkuję?
Różne słowa w ustach żuję ję ję ję...
Szlag mnie trafi...
 
(Zaraz go trafi)
 
Własnie mija piąta dziesięć -
żona zaraz mnie rozniesie.
Tamten z prawej niby w prawie,
ale pierwszy raz w Warszawie,
a ja jestem na musiku:
Koleś, sorry, muszę siku!
Szlag mnie trafi!
 
  • 1. zasada naprzemiennego wjeżdżania z dwóch pasów jezdni na jeden przy zwężonej drodze
Adicionado por zanzarazanzara em Sábado, 21/04/2018 - 10:10
Última edição feita por zanzarazanzara em Quinta-feira, 14/03/2019 - 21:00
Comentários do remetente:

Lyrics & music: Jaromír Nohavica
Translation to polish: Leszek Berger

Obrigado!Recebeu 1 agradecimento(s)

 

Advertisements
Vídeo
Jaromír Nohavica: Maiores 3
Comentários
leszekleszek    Quarta-feira, 25/04/2018 - 13:31

(1) MaxMara - sieć modnych butików
(2) "półgłówek"
Pozdrawiam, autor

zanzarazanzara    Quarta-feira, 25/04/2018 - 21:25

Bardzo dziękuję za podpowiedzi i serdecznie gratuluję tego tekstu! Regular smile

leszekleszek    Terça-feira, 08/05/2018 - 00:29

Dzięki za pochwałę. Tekst nie jest żadnym wiekopomnym arcydziełem. Chciałem przenieść przeżycia kierowcy z Ostrawy do Warszawy w piątek w godzinach szczytu. Miało być śmiesznie i tyle się chyba udało Regular smile

leszekleszek    Quinta-feira, 14/03/2019 - 10:51

I jeszcze drobiazgi:

1. zwrotka:
"Gdzie tam jadę, kiedy stoję" (bez "ale" na początku)
"Z przodu, z tyłu, z boku - SŁOJE"
(słoiki, ironiczne określenie przyjezdnych Warszawiaków, którzy w niedzielę wracają od mamy "ze wsi" ze słoikami żarcia)

4. zwrotka (Od Mordoru)
"Jak ja tkwię tu bez nadziei" (z tą beznadzieją też mógłby być ciekawy pomysł, ale za późno Regular smile

9. zwrotka (ostatnia)
"Tamten z prawej niby w prawie".

Z góry dziękuję za wprowadzenie korekty.